Komentarz po sesji z dnia 3 lipca 2009 r. Szczyt ... marazmu Jesli pierwsze cztery dni mijajacego tygodnia byly przykladem gieldowego marazmu (przynajmniej tego mierzonego poziomem obrotow) to piatkowa sesja byla szczytowym jego osiagnieciem pod kazdym wzgledem. Mozna wskazac na dwa powody tego stanu rzeczy, a obydwa zwiazane sa z Wall Street. Po pierwsze juz w czwartek inwestorzy w Warszawie zdyskontowali kiepskie odczyty z amerykanskiego rynku pracy i przecenili krajowe indeksy antycypujac ruch cen za oceanem, ktory notabene przyniosl przecene DJIA porownywalna z czwartkowym spadkiem WIG20. Drugim powodem rynkowej flauty bylo to, iz od piatku amerykanie rozpoczeli swietowanie Dnia Niepodleglosci. Pozbawione sternika rynki europejskie skazane byly same na siebie. Rozpoczely dzien od poziomow czwartkowych i w oczekiwaniu na odczyty PMI dla sfery uslug tworzyly plaskie fale cenowe. WIG20 w tym czasie nawet sie zazielenil, ale czwartkowe rozstrzygniecia jakie zapadly w obrebie tygodniowej formacji kanalu (wykres godzinowy) mocno rzutowaly na decyzje graczy. Zblizone do prognoz PMI nie uchronilo zatem rynku przed przecena. Uwolniony z objec kanalu WIG20 udal sie w rejon minimow z 23 lipca na 1815 pkt. Obroty podczas spadku byly jednak symboliczne wiec ceny nie dotarly do tych wsparc. Sytuacja nie ulegla rowniez zmianie po ogloszeniu nizszej od oczekiwan wartosci sprzedazy detalicznej w strefie euro. Konsolidacja WIG20 z osia w rejonie 1830 pkt. przeciagnela sie do koncowych minut piatkowej sesji, ktora zamknela sie na poziomie 1828 pkt. Czwartkowy sygnal sprzedazy, sugerujacy koniec ruchu powrotnego do podstawy kanalu i do linii szyi RGR-a mial w piatek swoje dalsze konsekwencje. Natezenie deprecjacji mierzone zarowno wielkoscia przeceny jak i wartoscia obrotow pozostawalo jednak w dalszym ciagu niewielkie. To sugeruje, iz rynek nie jest gotowy na wieksza przecene i bariery polozone w rejonie 1800 pkt. oraz na linii bessy 1750 pkt. moga powstrzymac jej rozwoj. Uwaga jednak, te zasady obowiazuja rowniez strone popytowa i jesli aktywnosc w okolicach wspomnianych technicznych barier nie wzrosnie to bykom trudno bedzie przejac kontrole nad rynkiem i spadki powroca. Benedykt Niemiec