Aktualność

„Każdy moment jest dobry na zbudowanie portfela akcji”

Parkiet, 10 Czerwca 2019

Zawsze jest dobry czas, by zacząć inwestycje - mówi nam jeden z ekspertów. Na rynku akcji na początku niezbędne jest zdobycie doświadczenia. Teraz dodatkowo kusić mogą niskie wyceny spółek z GPW.

Za nami I etap Giełdowej Gry Parkiet Challenge. Dla części uczestników mógł to być pierwszy kontakt z kupowaniem i sprzedawaniem akcji - chociażby wirtualnym. A osoby, które złapały giełdowego bakcyla, mają te raz przed sobą dylemat: czy to dobry moment, aby zbudować swój portfel inwestycyjny oparty na prawdziwych akcjach? Czy może jednak warto poczekać? Tyle się przecież słyszy ostatnio o globalnych czynnikach ryzyka (np. wojny handlowe) czy problemach polskiego rynku kapitałowego.

Z trendem lub przeciw niemu

W podobnym tonie wypowiada się Grzegorz Zalewski z DM BOS. - W mojej opinii zawsze jest dobry czas, by zacząć inwestycje. Przede wszystkim należy pamiętać, że inwestor musi nauczyć się funkcjonować zarówno podczas rynku wzrostowego, jak i spadkowego. Naturalnie w miarę zdobywanego doświadczenia będzie starał się uwzględniać aktualny trend i na przykład ograniczać aktywność podczas bessy, ale to doświadczenie należy gdzieś zdobyć - mówi ekspert.
- Ponadto należy pamiętać, że rzadko zdarza się, by o wszystkie notowane akcje wyłącznie spadały lub wyłącznie rosły w tym samym czasie. Rynki są zróżnicowane tak jak gospodarka i choć bywają takie okresy lub pojedyncze sesje (krachy), gdy faktycznie niemal wszystko spada, to jednak przez większość czasu można rozpoznać, że jedne sektory są bardziej popularne, a inne mniej. A w ramach już samych branż jedne spółki mogą rosnąć bardzo dynamicznie, inne słabiej, a jeszcze inne nawet spadać-dodaje.

Ekspert DM BOŚ wskazuje też na bardzo ciekawą rzecz. Obecna sytuacja na GPW daje możliwość realizowania przeróżnych strategii, od gry z trendem po nastawienie kontrariańskie (wbrew trendowi).

- Jeśli spojrzymy w tej chwili na dwa indeksy sektorowe: WIG-informatyka oraz WIG-energia, okaże się, że mamy do czynienia z zupełnie odmiennym obrazem rynku. Pierwszy z nich od początku roku znajduje się w trendzie wzrostowym (ostatnio nieco się zatrzymał), drugi z wyjątkiem stycznia niemal cały czas spada. Inwestorzy, którzy działają zgodnie z trendem, będą oczywiście traktować jako okazję kupno spółek wchodzących w skład pierwszego indeksu i unikać drugiego. Z kolei ci inwestorzy, którzy wyszukują przecenionych spółek i liczą na zmianę dotychczasowego trendu spadkowego, postąpią odwrotnie i skoncentrują się na wyszukiwaniu najatrakcyjniejszych w ich ocenie spółek z WIG-energia, odpuszczając sobie te z WIG-informatyka -tłumaczy. (…)

(…) Jedną z przewag inwestora detalicznego jest możliwość ograniczonej ekspozycji, co generuje okazje inwestycyjne również w segmencie mniejszych i średnich spółek z relatywnie ograniczoną płynnością i głębokością rynku. W zakresie samych indeksów warto bliżej przyjrzeć się poszczególnym emitentom m.in. z WIG-paliwa (regulacja IM O, poprawa marż) czy WIG-telekomunikacja. Klasycznie najbardziej popularnym subindeksem pozostaje WIG.Games. Co do samego sektora gamingu warto jednak rozróżnić podmioty ze stabilną sytuacją fundamentalną i perspektywami od tych, które pojawiły się na parkiecie skuszone głównie atrakcyjnymi wycenami. 
Konrad Ryczko, analityk DM BOŚ (…)