10:14
Komentarz
10:11
Komentarz
9:06
Komentarz
8:53
Komentarz
8:12
Raport
Biuletyn Poranny
7:00
Raport
Analiza LBW
6:45
Komentarz
6:30
Komentarz
23.07 18:00
Komentarz
23.07 16:13
Komentarz
23.07 14:21
Komentarz
23.07 12:59
Komentarz
23.07 12:47
Komentarz
23.07 12:19
Komentarz
23.07 11:54
Raport
Zagraniczna spółka dnia - Nvidia Corporation (NASDAQ)
Analiza techniczna NVDA
23.07 10:07
Komentarz
23.07 09:10
Komentarz
23.07 08:47
Komentarz
23.07 08:02
Raport
Biuletyn Poranny
Biuletyn Poranny
23.07 07:00
Raport
Spółka dnia - Grupa Pracuj (GPP)
Analiza GPP
23.07 06:45
Komentarz
23.07 06:30
Komentarz
22.07 18:00
Komentarz
22.07 16:20
Komentarz
22.07 14:05
Komentarz
22.07 13:30
Komentarz
22.07 13:18
Komentarz
22.07 12:12
Komentarz
22.07 11:36
Raport
Zagraniczna spółka dnia - Intel Corporation (NASDAQ)
Analiza INTC
Sytuacja na rynkach 24 lipca - opcja TACO coraz bliżej?
Czwartek przyniósł mocniejsze podbicie notowań ropy po tym, jak rynki wystraszyły się możliwej eskalacji na Bliskim Wschodzie po atakach jemeńskich Huti w Cieśninie Bab al-Mandab, oraz zapowiedziach Donalda Trumpa, że jest bliski decyzji o przeprowadzeniu silnego uderzenia na Iran, a jego cierpliwość wokół reżimu w Teheranie się kończy. Jednocześnie dodał, że Irańczycy chcieliby zawrzeć porozumienie pokojowe, ale nie są na to jeszcze gotowi. Taka narracja przypomina to, co już wielokrotnie widzieliśmy - schemat TACO, kiedy to prezydent USA wpierw mocno straszy, a później się wycofuje. Warto zwrócić uwagę, że Irańczycy konsekwentnie odrzucają możliwość rozejmu i powrotu do rozmów, jakie proponują im mediatorzy, oraz kraje ościenne (ostatnio premier Iraku). Z kolei decyzja o otwarciu nowego frontu ekonomicznej blokady na Morzu Czerwonym przy wsparciu jemeńskich Huti pokazuje, że to raczej Iran nadal kontroluje "drabinę eskalacyjną" w tym konflikcie. Tym samym tylko scenariusz TACO może pozwolić na chwilę wytchnienia na rynkach. Czy będziemy jego świadkami w najbliższych dniach? W piątek ropa cofa się od szczytów, widać też cofnięcie się dolara i próbę odreagowania na kontraktach na Wall Street. Rynki na koniec tygodnia, zatem nie eskalują, a próbują szukać jakiejś deeskalacyjnej furtki.
Ta może być jednak krótkotrwała, gdyż wygląda na to, że zarówno USA, jak i Iran nie wiedzą tak naprawdę jak zakończyć tę wojnę, której kontynuacja nie przybliży nas do jakichś konkretów. Administracja Trumpa jest na dobrej drodze, aby w wyborach połówkowych w listopadzie republikanie oddali demokratom obie izby Kongresu, ale to jest najmniejszy problem - ból głowy to skutki tej wojny dla globalnej gospodarki. Idziemy w środowisko podwyższonej inflacji, czego nie negują bankierzy centralni. Wczoraj prezeska Europejskiego Banku Centralnego nie zamknęła dużych oczekiwań rynku, co do wrześniowej podwyżki stóp. Rynki spekulują o takich ruchach także w przypadku innych banków centralnych - BOE, czy RBA. W przypadku FED ścieżka staje się coraz bardziej "jastrzębia" - wyceny zaczynają iść w stronę aż trzech podwyżek stóp do połowy 2027 r.
W piątek rano dolar jednak cofa się na szerokim rynku. Wyjątkiem jest tylko nieco słabsza korona norweska, co może mieć związek z cofnięciem się ropy od szczytu. Pośród walut G-10 najmocniej wypadają AUD i NZD, dalej mamy SEK i GBP, oraz EUR. Stabilnie wypada JPY, który osiągnął wczoraj 40-letnie minimum wobec dolara na poziomie 163,98. Amerykański Departament Skarbu w opublikowanym okresowym raporcie określił tą sytuację, jako "manipulację" i wezwał do podjęcia działań zmierzających do zmiany tej sytuacji. Czy to zapowiada jakąś konkretną interwencję? Mało realny scenariusz biorąc pod uwagę, że "dolarowy flow" na rynkach ma swoje mocne średnioterminowe fundamenty. Zresztą to co mówią i robią Amerykanie zaczyna być coraz mniej "rozumiane" przez rynki. Wczoraj Departament Handlu ogłosił wejście w życie nowych stawek celnych dla ponad 60 krajów w wysokości od 10 do 12,5 proc., które mają być kontynuacją wygasłych już taryf nałożonych wiosną po tym, jak Sąd Najwyższy zakwestionował wcześniejsze stawki. Dla wielu krajów taki obrót spraw jest jednak sporym zaskoczeniem, pomijając już timing dla takiej decyzji - chociaż z opłat ma być zwolniony import niektórych surowców.
Dzisiaj w kalendarzu makro mamy dzień z lipcowymi szacunkami indeksów PMI. Te dla strefy euro wypadły powyżej prognoz - przemysł odbił do 52,0 pkt., a usługi do 51,6 pkt. Wcześniej poznaliśmy równie dobre dane z Australii. Przed nami jeszcze odczyty z Wielkiej Brytanii (godz. 10:30) i USA (godz. 15:45), które powinny przynieść podobne, pozytywne wskazania. Czy to sygnał, że nie jest tak źle? Z tych danych można by się cieszyć w sytuacji, gdybyśmy mieli perspektywę spokoju na Bliskim Wschodzie, a tak nie jest.
Komentarze Zobacz wszystkie Komentarze
Zastrzeżenia prawne
Prezentowany komentarz został przygotowany w Wydziale Analiz Rynkowych Domu Maklerskiego Banku Ochrony Środowiska S.A. z siedzibą w Warszawie (DM BOŚ) tylko i wyłącznie w celach informacyjnych i nie stanowi rekomendacji w rozumieniu „Rozporządzenia Delegowanego Komisji (UE) nr 2016/958 z dnia 9 marca 2016 r. uzupełniającego rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 596/2014 w odniesieniu do regulacyjnych standardów technicznych dotyczących środków technicznych do celów obiektywnej prezentacji rekomendacji inwestycyjnych lub innych informacji rekomendujących lub sugerujących strategię inwestycyjną oraz ujawniania interesów partykularnych lub wskazań konfliktów interesów” lub jakiejkolwiek porady, w tym w szczególności porady inwestycyjnej w zakresie doradztwa inwestycyjnego, o którym mowa w art. 76 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi (t.j. Dz. U. 2017, poz. 1768 z póź. zm.), dalej: „Ustawa”, porady prawnej lub podatkowej, ani też nie jest wskazaniem, iż jakakolwiek inwestycja jest odpowiednia w indywidualnej sytuacji inwestora. Inwestor wykorzystuje informacje zawarte w niniejszym komentarzu na własne ryzyko i odpowiedzialność. Niniejszy komentarz jest publikacją handlową w rozumieniu przepisów „Rozporządzenia delegowanego Komisji (UE) 2017/565 z dnia 25 kwietnia 2016 r. uzupełniającego dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/65/UE w odniesieniu do wymogów organizacyjnych i warunków prowadzenia działalności przez firmy inwestycyjne oraz pojęć zdefiniowanych na potrzeby tej dyrektywy”. Przedstawiony komentarz jest wyłącznie wyrazem wiedzy i poglądów autora według stanu na dzień sporządzenia. Przy sporządzaniu komentarza DM BOŚ działał z należytą starannością oraz rzetelnością. Komentarz nie został przygotowany zgodnie z wymogami prawnymi zapewniającymi niezależność badań inwestycyjnych i nie podlega żadnym zakazom w zakresie rozpowszechniania badań inwestycyjnych. DM BOŚ, jego organy zarządcze, organy nadzorcze, i jego pracownicy nie ponoszą odpowiedzialności za działania lub zaniechania klienta lub innego inwestora podjęte na podstawie niniejszego komentarza ani za szkody poniesione w wyniku tych decyzji inwestycyjnych, skutki finansowe i niefinansowe powstałe w wyniku wykorzystania niniejszego komentarza lub zawartych w nim informacji. Niniejszy komentarz został sporządzony w celu udostępnienia klientom DM BOŚ, a także może być udostępniany innym osobom zainteresowanym w celu promocji usług świadczonych przez DM BOŚ. Niniejszy dokument nie stanowi podstawy do zawarcia jakiejkolwiek umowy lub powstania jakiegokolwiek zobowiązania po stronie DM BOŚ. W przypadku klientów DM BOŚ, którzy zawarli Umowę o Opracowania, o której mowa w Regulaminie doradztwa inwestycyjnego i sporządzania analiz inwestycyjnych, analiz finansowych oraz innych rekomendacji o charakterze ogólnym dotyczących transakcji w zakresie instrumentów finansowych oraz instrumentów bazowych instrumentów pochodnych (Regulamin), niniejszy raport stanowi Opracowanie w rozumieniu Regulaminu. Regulamin jest dostępny na stronie internetowej bossa.pl w dziale Dokumenty. DM BOŚ jest firmą inwestycyjną w rozumieniu Ustawy. Nadzór nad DM BOŚ sprawuje Komisja Nadzoru Finansowego.