Analiza techniczna ORCL
13:00
Raport
12:04
Komentarz
10:37
Komentarz
9:13
Komentarz
9:07
Komentarz
8:16
Raport
Biuletyn poranny
Biuletyn Poranny
8:12
Komentarz
7:15
Komentarz
6:10
Raport
Spółka dnia- CDPROJEKT (CDR)
Analiza techniczna CDR
09.02 17:21
Komentarz
09.02 15:36
Komentarz
09.02 14:41
Komentarz
09.02 12:47
Komentarz
09.02 12:27
Komentarz
09.02 11:00
Raport
Zagraniczna spółka dnia- JP Morgan Chase & Co. (NYSE)
Analiza techniczna JPM
09.02 10:25
Komentarz
09.02 10:03
Komentarz
09.02 08:36
Raport
Biuletyn poranny
Biuletyn Poranny
09.02 08:00
Komentarz
09.02 07:27
Komentarz
09.02 07:21
Komentarz
09.02 06:28
Raport
Spółka dnia - CCC (CCC)
Analiza Techniczna CCC
06.02 18:00
Komentarz
06.02 16:22
Komentarz
06.02 14:29
Komentarz
06.02 14:03
Komentarz
06.02 13:39
Komentarz
06.02 13:04
Komentarz
06.02 11:38
Komentarz
06.02 11:00
Raport
Zagraniczna spółka dnia- Abbvie Inc (NYSE)
Analiza techniczna ABBV
Przed sesją
Poniedziałek na globalnych rynkach zaczął się jak klasyczny test nerwów: najpierw nerwowe cofnięcie i szybkie podbicie rentowności w USA, a dopiero potem uspokojenie i powrót popytu na akcje. Impulsem do porannej presji były doniesienia, że chińscy regulatorzy wezwali krajowe banki do ograniczania zaangażowania w amerykańskie obligacje skarbowe. Taki nagłówek natychmiast „przechodzi” przez rynek stopy procentowej – rentowności Treasuries podskoczyły (10-latki w rejon ok. 4,25%), a inwestorzy przez chwilę grali ten sam scenariusz co zwykle: wyższa stopa dyskontowa zwiększa ostrożność na ryzyko. Finalnie jednak Wall Street pokazała, że apetyt na ryzyko wciąż jest obecny. Główne indeksy odrobiły poranne spadki i zakończyły sesję bez paniki: Dow Jones utrzymał się powyżej psychologicznej bariery 50 tys. pkt., szeroki rynek w USA domknął się na +0,7%, a Nasdaq kontynuował odbicie rozpoczęte wcześniej. Ten powrót popytu był o tyle istotny, że odbywał się w warunkach rosnącej niepewności: rynek nie tylko reaguje na geopolityczne i regulacyjne szumy, ale przede wszystkim przygotowuje się na tydzień, w którym dane makro mogą zmienić narrację o stopach procentowych. I tu przechodzimy do kluczowego wątku: inwestorzy coraz wyraźniej ustawiają się pod publikacje z USA. W środku tygodnia poznamy opóźniony raport z rynku pracy (NFP), a pod koniec tygodnia pojawią się dane o inflacji. W tle wybrzmiała też wypowiedź Kevina Hassetta, który sugerował, że kolejne odczyty z rynku pracy mogą być „słabsze”, ale bardziej z powodów demograficznych niż z realnego pogorszenia koniunktury. Można to czytać jako próbę ustawienia oczekiwań: jeśli rynek dostanie gorszą liczbę miejsc pracy, ma nie wywoływać automatycznie narracji recesyjnej. Problem w tym, że rynki rzadko są cierpliwe – w praktyce każdy słabszy odczyt może zostać odebrany dwojako: jako argument za obniżkami stóp (pozytywnie dla akcji) albo jako sygnał, że „coś pęka” (negatywnie dla nastrojów). Dlatego najbliższe dni będą kluczowe na giełdowych nastrojów.
Poniedziałek przyniósł ciekawą, momentami wręcz fabularną, rozgrywkę wewnątrz technologii. Z jednej strony rynek dostał mocny sygnał, że infrastruktura AI i centra danych nadal są obszarem, w którym płynie kapitał: akcje spółek z półprzewodników zyskiwały m.in. po informacjach o partnerstwach wokół data center. Z drugiej strony – i to jest ważne ostrzeżenie – zaczęła się wyprzedaż w części „tradycyjnego” oprogramowania. Powód nie jest klasyczny (typu słabszy kwartał), tylko bardziej strukturalny: narasta obawa, że narzędzia AI mogą podgryzać modele biznesowe, które przez lata wydawały się stabilne. Przykładem była silna przecena spółek, które dowiozły wyniki, ale ostudziły oczekiwania na przyszłość. Taki miks (chip’y mocniejsze, software słabszy) pokazuje, że rynek przestaje kupować technologię „hurtowo” i przechodzi w tryb selekcji. Na drugim planie stabilizowały się aktywa, które w ostatnich dniach przeżyły gwałtowną wyprzedaż. Złoto próbowało odbijać po silnym tąpnięciu, Bitcoin również szukał równowagi po mocnej korekcie. To ważne, bo kiedy takie aktywa przestają spadać „w panice”, zwykle spada też napięcie w szerokim koszyku ryzyka. Nie oznacza to automatycznie powrotu hossy, ale zmniejsza presję na skrajne scenariusze.
W Europie sentyment wyglądał nieco lepiej: DAX kontynuował dynamiczne odbicie i wrócił powyżej 25 tys. pkt. Rynki ewidentnie liczą, że jeśli dane z USA nie „przestraszą” graczy stopy procentowej, to apetyt na ryzyko utrzyma się również na Starym Kontynencie. Jednocześnie trzeba podkreślić: jeśli rentowności w USA wrócą do wzrostów (np. po twardszych danych), to Europa i rynki wschodzące mogą szybko złapać zadyszkę. W tym układzie najbliższe sesje to bardziej gra o utrzymanie nastroju niż o budowanie nowego impulsu.
Wtorkowy handel w Azji przebiega pod znakiem kontynuacji odbicia w technologii oraz wyraźnego „risk-on” w Japonii. Impuls nastrojów przyszedł z Wall Street, gdzie indeksy domknęły lekko na plusie, a relatywnie lepiej zachowywał się Nasdaq – co w Azji tradycyjnie wzmacnia segment AI/tech. Kontrakty na USA w godzinach azjatyckich pozostawały w zasadzie płaskie, więc region grał głównie lokalnymi tematami. Najmocniejszym punktem programu jest Japonia: Nikkei 225 rośnie ok. 2,5% i drukuje nowy historyczny szczyt w rejonie 57 960 pkt., a TOPIX również wybija rekordy. Rynek pozytywnie dyskontuje tzw. „transakcję Takaichi” po wyborczym zwycięstwie premier Sanae Takaichi – inwestorzy zakładają kontynuację polityki wspierającej wzrost, rentowność spółek i inwestycje krajowe (reformy pro-biznesowe + wsparcie fiskalne). W efekcie popyt wraca szerzej na japońskie aktywa i na razie dominuje nastawienie na ryzyko. W pozostałej części regionu ton jest umiarkowanie dodatni: Korea (KOSPI) ok. +0,5% po silnym wzroście dzień wcześniej, Hongkong lekko w górę, a Hang Seng TECH relatywnie mocniejszy, Chiny kontynentalne stabilnie (bez wyraźnego kierunku), Australia kosmetycznie na plusie, Singapur lekko pod presją, a Indie (Nifty futures) słabsze. Azja wspiera globalny sentyment, ale rynek pozostaje „podpięty” pod końcówkę tygodnia w USA – opóźnione dane o zatrudnieniu i inflacji mogą szybko zmienić oczekiwania co do stóp procentowych, a tym samym tempo odbicia w technologiach i szerokim koszyku ryzyka.
Na wykresie WIG20 widać utrzymaną przewagę popytu w średnim terminie: indeks porusza się w trendzie wzrostowym i pozostaje wyraźnie powyżej SMA-200 (ok. 2945 pkt.), co podtrzymuje byczy kontekst. Ostatnia sesja (zamknięcie ok. 3432 pkt.) domknęła się na plusie i pokazuje obronę podwyższonych poziomów po wcześniejszym schłodzeniu. Bardzo ważny TL wypada przy 3354 – 3350 pkt. a jego przebicie wiązałoby się z szerszą korektą spadkową na GPW. Jednocześnie rynek jest „rozgrzany” – kurs znajduje się wysoko w ramach wstęg Bollingera, RSI jest w rejonie ok. 64 pkt, czyli byczo, ale blisko stref, w których często pojawia się realizacja zysków. W praktyce układ wygląda tak: dopóki popyt broni strefy ok. 3384–3350 pkt., indeks ma przestrzeń do ponownego ataku na 3474–3500 pkt. Natomiast trwałe zejście poniżej tej strefy wsparcia zwiększyłoby ryzyko krótkiej korekty w kierunku niższych poziomów (okolice 3270 pkt. jako kolejny punkt odniesienia). Na dziś bazowy scenariusz jest więc prosty: rynki bazowe pokazują odporność, ale gra toczy się o dane z USA i o rentowności. Jeśli globalny sentyment utrzyma tryb „risk-on”, WIG20 może kontynuować próbę wybicia w górę. Jeśli jednak rynek stopy procentowej znów zacznie dyktować warunki, lokalnie najbardziej prawdopodobny będzie ruch schładzający w ramach byczego obrazu.
Komentarze Zobacz wszystkie Komentarze
Zastrzeżenia prawne
Prezentowany komentarz został przygotowany w Wydziale Analiz Rynkowych Domu Maklerskiego Banku Ochrony Środowiska S.A. z siedzibą w Warszawie (DM BOŚ) tylko i wyłącznie w celach informacyjnych i nie stanowi rekomendacji w rozumieniu „Rozporządzenia Delegowanego Komisji (UE) nr 2016/958 z dnia 9 marca 2016 r. uzupełniającego rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 596/2014 w odniesieniu do regulacyjnych standardów technicznych dotyczących środków technicznych do celów obiektywnej prezentacji rekomendacji inwestycyjnych lub innych informacji rekomendujących lub sugerujących strategię inwestycyjną oraz ujawniania interesów partykularnych lub wskazań konfliktów interesów” lub jakiejkolwiek porady, w tym w szczególności porady inwestycyjnej w zakresie doradztwa inwestycyjnego, o którym mowa w art. 76 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi (t.j. Dz. U. 2017, poz. 1768 z póź. zm.), dalej: „Ustawa”, porady prawnej lub podatkowej, ani też nie jest wskazaniem, iż jakakolwiek inwestycja jest odpowiednia w indywidualnej sytuacji inwestora. Inwestor wykorzystuje informacje zawarte w niniejszym komentarzu na własne ryzyko i odpowiedzialność. Niniejszy komentarz jest publikacją handlową w rozumieniu przepisów „Rozporządzenia delegowanego Komisji (UE) 2017/565 z dnia 25 kwietnia 2016 r. uzupełniającego dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/65/UE w odniesieniu do wymogów organizacyjnych i warunków prowadzenia działalności przez firmy inwestycyjne oraz pojęć zdefiniowanych na potrzeby tej dyrektywy”. Przedstawiony komentarz jest wyłącznie wyrazem wiedzy i poglądów autora według stanu na dzień sporządzenia. Przy sporządzaniu komentarza DM BOŚ działał z należytą starannością oraz rzetelnością. Komentarz nie został przygotowany zgodnie z wymogami prawnymi zapewniającymi niezależność badań inwestycyjnych i nie podlega żadnym zakazom w zakresie rozpowszechniania badań inwestycyjnych. DM BOŚ, jego organy zarządcze, organy nadzorcze, i jego pracownicy nie ponoszą odpowiedzialności za działania lub zaniechania klienta lub innego inwestora podjęte na podstawie niniejszego komentarza ani za szkody poniesione w wyniku tych decyzji inwestycyjnych, skutki finansowe i niefinansowe powstałe w wyniku wykorzystania niniejszego komentarza lub zawartych w nim informacji. Niniejszy komentarz został sporządzony w celu udostępnienia klientom DM BOŚ, a także może być udostępniany innym osobom zainteresowanym w celu promocji usług świadczonych przez DM BOŚ. Niniejszy dokument nie stanowi podstawy do zawarcia jakiejkolwiek umowy lub powstania jakiegokolwiek zobowiązania po stronie DM BOŚ. W przypadku klientów DM BOŚ, którzy zawarli Umowę o Opracowania, o której mowa w Regulaminie doradztwa inwestycyjnego i sporządzania analiz inwestycyjnych, analiz finansowych oraz innych rekomendacji o charakterze ogólnym dotyczących transakcji w zakresie instrumentów finansowych oraz instrumentów bazowych instrumentów pochodnych (Regulamin), niniejszy raport stanowi Opracowanie w rozumieniu Regulaminu. Regulamin jest dostępny na stronie internetowej bossa.pl w dziale Dokumenty. DM BOŚ jest firmą inwestycyjną w rozumieniu Ustawy. Nadzór nad DM BOŚ sprawuje Komisja Nadzoru Finansowego.