12:52
Komentarz
12:23
Komentarz
11:00
Raport
Analiza techniczna DE
10:14
Komentarz
10:07
Komentarz
9:10
Komentarz
8:51
Komentarz
8:34
Raport
Biuletyn Poranny
6:57
Komentarz
6:32
Raport
Spółka dnia- PKNORLEN (PKN)
Analiza techniczna PKN
6:30
Komentarz
19.02 18:00
Komentarz
19.02 16:10
Komentarz
19.02 14:37
Komentarz
19.02 13:13
Komentarz
19.02 13:05
Komentarz
19.02 12:30
Komentarz
19.02 11:32
Raport
Zagraniczna spółka dnia- Garmin Ltd (NYSE)
Analiza techniczna GRMN
19.02 10:18
Komentarz
19.02 10:03
Komentarz
19.02 09:11
Komentarz
19.02 08:58
Raport
Biuletyn Poranny
Biuletyn Poranny
19.02 08:54
Komentarz
19.02 06:49
Komentarz
19.02 06:48
Raport
Spółka dnia- Orange Polska (OPL)
Analiza techniczna OPL
19.02 06:30
Komentarz
18.02 18:00
Komentarz
18.02 16:18
Komentarz
Sytuacja na rynkach 20 lutego - co zrobi Sąd Najwyższy USA?
Dzisiaj kolejna próba "podejścia" rynków pod wyrok Sądu Najwyższego w sprawie ceł, które prezydent Donald Trump wprowadził rok temu na bazie ustawy IEEPA o bezpieczeństwie narodowym i w zasadzie oparł na tym całą swoją politykę gospodarczą i zagraniczną (umowy handlowe z poszczególnymi krajami, jako element presji ekonomicznej ze strony USA). Inwestorzy dwa razy spodziewali się wyroku sędziów SN w styczniu, czy zobaczą go dzisiaj po południu polskiego czasu (godz. 16-17)? Niewykluczone, że tak, choć 100 proc. pewności nie ma. Jeszcze w listopadzie podczas tzw. przesłuchań sędziowie wyrażali wątpliwości, co do działań prezydenta, a ci konserwatywni (nominowani przez Trumpa podczas jego pierwszej kadencji) zwracali uwagę, że poparcie takiego ruchu ws. ceł mogłoby stworzyć niebezpieczny precedens dla innych prezydentów, aby stawiać siebie ponad Kongresem. Także rynek (i bukmacherzy) dają więcej szans scenariuszowi w którym SN "położy" temat ceł. Pytanie tylko w jaki sposób - całkowicie, czy "częściowo" dając pewne furtki (czasowe?) do wprowadzenia innych rozwiązań. W tym względzie obecna administracja USA może mieć przygotowane rozwiązania (ustawa z 1974 r. pozwalająca na czasowe nałożenie ceł, czy też rozporządzenia pozwalające na ochronę niektórych sektorów przemysłu). Niemniej to może nie być już tak silny oręż w ręku Trumpa w polityce zagranicznej, jak do tej pory. Niejasne rozwiązania prawne mogą też rodzić ryzyka biznesowe, a przede wszystkim generować informacyjny chaos. A rynki finansowe nie lubią niepewności - także tak, czy inaczej dzisiejszy wyrok doprowadzi do podbicia zmienności na głównych klasach aktywów.
Dolar w piątek nadal zyskuje, a amerykańska waluta ma za sobą niezły tydzień wspierana przez lepsze dane z USA i narrację FED, która staje się coraz bardziej "zachowawcza", jeżeli chodzi o przyszłe zmiany w stopach procentowych. Dominuje podejście "wait&see", co oczywiście pozwala części rynku dalej wierzyć w to, że w drugiej połowie roku FED jednak poluzuje politykę, choć z drugiej strony uwagę zwraca się większą uwagę na to, co dzieje się na rynku ropy za sprawą obaw, co do scenariusza interwencji wojskowej w Iranie. Doniesienia o przerzucaniu dużej ilości amerykańskiego wojska na Bliski Wschód to już nie tylko 'presja i odstraszanie', gdyż ataku na Iran nie wyklucza sam Donald Trump. Wczoraj wspomniał o tym, że wiele wyjaśni się za 10 dni, później doprecyzował, że Iran ma 15 dni na odpowiedź i konkretną propozycję ws. zakończenia własnego programu atomowego. To wpisuje się we wcześniejsze spekulacje, że USA będą gotowe do ataku na Iran przed 15 marca.
W kalendarzu makro poza wyrokiem SN w ceł, mamy dzisiaj sporo istotnych odczytów z USA. To inflacja wydatkowa PCE i PCE Core za grudzień, PKB za IV kwartał (godz. 14:30), oraz szacunki PMI za styczeń (godz. 15:45) i nastroje konsumenckie za luty (godz. 16:00). Dużo emocji mogą wzbudzić dane o PKB, choć rynki potrafią różnie ustawiać akcenty. Poza tym dane o inflacji PPI i sprzedaży detalicznej w Kanadzie (godz. 14:30) i szacunki PMI za luty dla Wielkiej Brytanii (godz. 10:30). Jesteśmy już po PMI w strefie euro, które pozytywnie zaskoczyły - przemysł odbił do 50,8 pkt. ,a usługi do 51,8 pkt. To nieco wsparło euro, a na wykresie EURUSD widać pozytywny test wczorajszego dołka przy 1,1742. Poza tym w nocy napłynęły dane o inflacji CPI w Japonii (w styczniu wyhamowała do 1,5 proc. r/r), co może zmniejszać presję na podwyżki stóp przez Bank Japonii, co osłabiło jena. Ale to nie japońska waluta jest dzisiaj najsłabsza wobec dolara, który zyskuje na szerokim rynku, tylko korona norweska (NOK) i dolar nowozelandzki (NZD). Dlaczego? Presja na korony skandynawskie (tzw. scandies), czy waluty Antypodów, pojawia się zazwyczaj wtedy, kiedy na rynkach widać tryb risk-off. Dzisiaj w kalendarzu makro mieliśmy też dane z Wielkiej Brytanii - sprzedaż detaliczna w styczniu nieoczekiwanie mocno przyspieszyła (do 1,8 proc. m/m i 4,5 proc. r/r), co ograniczyło spadki funta.
Komentarze Zobacz wszystkie Komentarze
Zastrzeżenia prawne
Prezentowany komentarz został przygotowany w Wydziale Analiz Rynkowych Domu Maklerskiego Banku Ochrony Środowiska S.A. z siedzibą w Warszawie (DM BOŚ) tylko i wyłącznie w celach informacyjnych i nie stanowi rekomendacji w rozumieniu „Rozporządzenia Delegowanego Komisji (UE) nr 2016/958 z dnia 9 marca 2016 r. uzupełniającego rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 596/2014 w odniesieniu do regulacyjnych standardów technicznych dotyczących środków technicznych do celów obiektywnej prezentacji rekomendacji inwestycyjnych lub innych informacji rekomendujących lub sugerujących strategię inwestycyjną oraz ujawniania interesów partykularnych lub wskazań konfliktów interesów” lub jakiejkolwiek porady, w tym w szczególności porady inwestycyjnej w zakresie doradztwa inwestycyjnego, o którym mowa w art. 76 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi (t.j. Dz. U. 2017, poz. 1768 z póź. zm.), dalej: „Ustawa”, porady prawnej lub podatkowej, ani też nie jest wskazaniem, iż jakakolwiek inwestycja jest odpowiednia w indywidualnej sytuacji inwestora. Inwestor wykorzystuje informacje zawarte w niniejszym komentarzu na własne ryzyko i odpowiedzialność. Niniejszy komentarz jest publikacją handlową w rozumieniu przepisów „Rozporządzenia delegowanego Komisji (UE) 2017/565 z dnia 25 kwietnia 2016 r. uzupełniającego dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/65/UE w odniesieniu do wymogów organizacyjnych i warunków prowadzenia działalności przez firmy inwestycyjne oraz pojęć zdefiniowanych na potrzeby tej dyrektywy”. Przedstawiony komentarz jest wyłącznie wyrazem wiedzy i poglądów autora według stanu na dzień sporządzenia. Przy sporządzaniu komentarza DM BOŚ działał z należytą starannością oraz rzetelnością. Komentarz nie został przygotowany zgodnie z wymogami prawnymi zapewniającymi niezależność badań inwestycyjnych i nie podlega żadnym zakazom w zakresie rozpowszechniania badań inwestycyjnych. DM BOŚ, jego organy zarządcze, organy nadzorcze, i jego pracownicy nie ponoszą odpowiedzialności za działania lub zaniechania klienta lub innego inwestora podjęte na podstawie niniejszego komentarza ani za szkody poniesione w wyniku tych decyzji inwestycyjnych, skutki finansowe i niefinansowe powstałe w wyniku wykorzystania niniejszego komentarza lub zawartych w nim informacji. Niniejszy komentarz został sporządzony w celu udostępnienia klientom DM BOŚ, a także może być udostępniany innym osobom zainteresowanym w celu promocji usług świadczonych przez DM BOŚ. Niniejszy dokument nie stanowi podstawy do zawarcia jakiejkolwiek umowy lub powstania jakiegokolwiek zobowiązania po stronie DM BOŚ. W przypadku klientów DM BOŚ, którzy zawarli Umowę o Opracowania, o której mowa w Regulaminie doradztwa inwestycyjnego i sporządzania analiz inwestycyjnych, analiz finansowych oraz innych rekomendacji o charakterze ogólnym dotyczących transakcji w zakresie instrumentów finansowych oraz instrumentów bazowych instrumentów pochodnych (Regulamin), niniejszy raport stanowi Opracowanie w rozumieniu Regulaminu. Regulamin jest dostępny na stronie internetowej bossa.pl w dziale Dokumenty. DM BOŚ jest firmą inwestycyjną w rozumieniu Ustawy. Nadzór nad DM BOŚ sprawuje Komisja Nadzoru Finansowego.